Jesień

Nie chciałam zapomnieć, uwierz,

tak jakoś życie zagrało,

nie chciałam wpisać do wspomnień,

tego, co żyć jeszcze miało.

 

Zimny blat stołu rozgrzewa,

umarłych myśli pieśń życia,

jasnością czerni zdumiewa,

trzymając czek bez pokrycia.

 

Nie chciałam zabijać marzeń,

nigdy niczego nie chcę,

z uśmiechem czekałam zdarzeń,

w próżności co serce łechce.

 

Jesień szarugą stęskniona

umyła okna błękity

i własnym smutkiem zraniona,

zapada w kolejne świty.

 

Nie chciałam nigdy być sobą,

nie chciałam, nie chciałam, nie chciałam,

zmrożonych spojrzeń królową,

w królestwie westchnień się stałam.

Identyfikator URI TrackBack

  • Po drugiej stronie marzeń, po słowa drugiej stronie,
    gdzie sny umarłe płaczą, gdzie zaciśnięte dłonie,
    gdzie ból na tronie z lęków, koszmarem włada żywych,
    po drugiej stronie lustra, nie szukaj tam szczęśliwych.

    O pomoc tam nie wołaj, otchłań pochwyci słowa,
    czułości lodem skuje, zaniknie serca mowa,
    marmurem w duszę włoży, co światłem w Tobie było,
    po drugiej stronie życia, nie pytaj co to miłość.

    Nie pytaj, dokąd droga w ciemności poprowadzi,
    nie ufaj blasku gwiazd, tajemnic mrok nie zdradzi,
    nie szukaj w nich dobroci, człowieka w sobie samym,
    po tamtej stronie siebie w pokera z piekłem gramy.

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.